WIERZCH I KRAWĘDŹ OTWORU

Jeszcze przed paroma dniami było ono wciąż aktywne, do chwili, gdy nieco dalej na północny zachód otworzył się nowy lej. Widać było tylko wierzch i zewnętrzną kra­wędź tego nowego otworu; wylot był całkowicie ukryty pod wielkimi fontannami popiołu, gła­zów i gęstych chmur, nieustannie wylatujących z krateru. Ten monstrualny ognisty wąż, rozpy­lający na ponad tysiąc stóp w górę swą niesamo­witą mieszaninę, ciskał w morze gorącymi gła­zami, które leciały łukiem. Nie widzieliśmy tych głazów, lecz gdy waliły się one do wody, po­wstawały migoczące białe tarcze, niektóre sze­rokości ok. 50 stóp. Kilkanaście takich placów piany pocętkowało wodę daleko od brzegu, tam gdzie morze było względnie spokojne.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.